Zanim podejmiesz emocjonalną decyzję, zadaj sobie 4 pytania


Emocje / wtorek, Październik 9th, 2018

Skutki decyzji podejmowanych pod wpływem chwili mogą się okazać nieprzyjemne i trudne do przewidzenia. Dlatego warto je najpierw przemyśleć. W bardzo konkretny sposób.

Działanie w tzw. afekcie – czyli pod wpływem emocji, szybkie, rzadko przemyślane – może zgubić. Zwłaszcza że skutki swoich decyzji nie zawsze da się cofnąć. Nie namawiamy, rzecz jasna, żeby różne sprawy możliwie odwlekać albo całkiem zrezygnować ze spontaniczności. Pewnym sprawom należałoby jednak dać więcej czasu.

Każdego dnia podejmujemy podobno 35 tys. (!) decyzji. W tym drobne, takie jak ta, w co się ubrać albo które miejsce zająć podczas służbowego spotkania – pisze Melody Wilding, specjalistka od behawioryzmu, w tekście opublikowanym w serwisie Quartz. A prócz decyzji wydajemy też koło 200 osądów! Dlatego rozmaici naukowcy biją na alarm, ostrzegając, że grozi nam od czasu do czasu przeciążenie informacjami. Kiedy brak nam już energii i kiedy odpoczywamy zbyt krótko i zbyt rzadko – możemy mieć kłopot z podjęciem właściwych decyzji. Co może dotyczyć, rzecz jasna, spraw błahych (jak rezygnacja z wizyty w siłowni), ale też znacznie ważniejszych (jak wzniecenie kłótni z kimś dla nas ważnym).

Kluczowy jest zatem nasz komfort psychiczny – i poziom zaspokojenia podstawowych potrzeb. Melody Wilding przytacza na poparcie tej tezy badanie, z którego wynika, że głodni sędziowie okazują się mniej łaskawi dla podejrzanych i osób oczekujących wyroków. Najłagodniejsze wyroki zapadają więc rano, tuż po… śniadaniu. A stają się surowsze wraz z upływem czasu, rosnącym stresem i zmęczeniem.

Czyli – konkluduje publicystka – zanim podejmiemy dowolną decyzję, powinniśmy dobrze się sobie przyjrzeć, a przede wszystkim poznać swoje ograniczenia. Wilding proponuje konkretne rozwiązanie – metodę HALT. To akronim od słów hungry, angry, lonely, tired (kolejno: głodny, zły, samotny, zmęczony).

A zatem zawsze, kiedy musimy podjąć jakąś decyzję, powinniśmy zadać sobie cztery pytania: czy jestem głodny? Czy coś mnie złości? Czy czuję się samotny? A może zmęczony?

Widać jak na dłoni, że są to całkiem prozaiczne, podstawowe potrzeby. W paru przypadkach wręcz fizjologiczne. Zestresowani, głodni i wyczerpani częściej reagujemy negatywnie albo zbyt pospiesznie. A konkretnie:

Kiedy jesteś głodny: obniżony poziom cukru sprawia, że czujemy niepokój lub wpadamy w panikę. Wstrzymujmy się w takich okolicznościach przed podejmowaniem decyzji. I starajmy się nie przeoczać posiłków.

Kiedy jesteś zły: działasz impulsywnie. Więc zwolnij, ale jednocześnie nie ignoruj problemów, które wpędzają Cię w zły nastrój – bo to ich nie rozwiąże.

Kiedy jesteś osamotniony: stajesz się wycofany. To skutek poczucia odrzucenia, odtrącenia, niezrozumienia. Żeby przetrwać, potrzebujemy towarzystwa, niezależnie od tego, jaki mamy temperament. Wilding ostrzega: bywa, że podejmując decyzję, kierujemy się samotnością, a nie logiką. Więc starajmy się znaleźć w swoim pobliżu kogoś zaufanego, jedną choćby osobę – żeby nieco samotność ogłuszyć i nie oddawać jej decyzji.

Kiedy jesteś zmęczony: nie myślisz jasno. Permanentne wyczerpanie miewa dramatyczne skutki. Więc zanim podejmiemy decyzje, powinniśmy – tak, tak, łatwo powiedzieć! – zadbać o higienę swojego snu, zdrowie, o odpowiednie proporcje czasu spędzanego przed ekranem komputera i poza nim.

Zatem kiedy przyjdzie Ci podejmować jakąkolwiek decyzję – zadaj sobie cztery pytania. „Sam się zdziwisz, jak wiele może zmienić jedna przekąska”.

.

#psychologiasprzedazy

Dodaj komentarz