Wizja i nadzieja…


Motywacja, Przywództwo, Rozwój / sobota, Lipiec 21st, 2018

Wybitny filozof francuski, jezuita Pierre Teilhard de Chardin powiedział kiedyś, że największą siłą popychającą do przodu gatunek ludzki jest „ogromna, wspólna nadzieja”.

Czy mamy taką nadzieję?

Czy mamy wizję, która splatałaby wszystkie nasze nadzieje, nas jako zespołu współpracowników w firmie, nas jako grupy przyjaciół, nas jako rodziny, wreszcie wszystkich nas – Polaków?

Wydaje się, że ludzie, szczególnie dzisiaj, we współczesnym zagubieniu – potrzebują i chcą czegoś, w co mogą się zaangażować, jakiegoś wyzwania, celu – wartego ich największego wysiłku. Przecież właściwa, dobra wizja przyciąga zaangażowanie i wyzwala w ludziach wielką energię. Tylko postawienie celu ponad codziennym sensem istnienia, trwania, zainspiruje ludzi do działania.

Ludzie chętnie i bez potrzeby poganiania ich, zaangażują się w coś naprawdę wartościowego, coś co uczyni ich życie lepszym, coś co przyniesie znaczną poprawę ich losu, albo coś, co umożliwi im rozwój i rozkwit, nawet jeśliby miało to zostać okupione ogromnym ryzykiem i wysiłkiem. Stanie się tak jedynie wtedy, gdy zostanie im przedstawiona wizja, u zarania której znajduje się nadzieja, na zmianę, na poprawę.

Bowiem właściwa wizja nadaje znaczenie naszemu życiu. Tak prywatnemu, jak i społecznemu oraz zawodowemu. Ludzie chcą przecież, by ich praca miała znaczenie, szczególnie dzisiaj, w świecie, w którym tradycyjne i dotychczasowe źródła wartości, tj. – rodzina, kościół, społeczność – tracą swoją zdolność nadawania sensu istnienia. Obecnie, ludzkie zachowanie jest w ogromnym stopniu kształtowane przez dobrą wizję lepszego jutra.

Tworzenie i promowanie takiej wizji jest najwyższym posłaniem i najprawdziwszym celem dojrzałego, świadomego, a przede wszystkim odpowiedzialnego przywództwa, ponieważ ludzie instynktownie idą za tym, który wiedzie ich ku marzeniom, ku nadziei.

Tymczasem, w wielu firmach, organizacjach, a i chyba kraju mamy kryzys przywództwa, mamy też – niestety – brak wizji. Czy można to zmienić? Jak wszystko, wszędzie i zawsze – można.

Być może potrzeba lat, być może tylko miesięcy, a być może dni, aby pojawił się ktoś, kto swoim przywództwem nakreśli nam wizję. Sami możemy, w domu, pracy, w lokalnej społeczności kreślić swoje wizje, i codziennym działaniem sprawiać tak, by napędzały nas oraz innych, ku realizacji wspaniale sprawczej – nadziei!

.

dr Marek Wojciechowski | psycholog biznesu

Dodaj komentarz