Utrata pracy? Bądź swoim własnym rekruterem!


Motywacja / poniedziałek, Maj 7th, 2018

Prawdopodobnie każdy z nas przynajmniej raz w życiu straci pracę. Żeby to bolało jak najmniej, warto zadbać o swoją wolność, zanim nas zwolnią, bo zawsze jest lepiej, kiedy to my dziękujemy, niż gdy to nam dziękują.

Pracę zmieniamy przeciętnie pięć razy w życiu i nie zawsze jest to zmiana planowana. A utrata zatrudnienia to dla wielu zdarzenie traumatyczne. Znajduje się na ósmym miejscu wśród 43 stresujących wydarzeń na skali stresu Holmesa i Rahe. Warto sobie jednak uświadomić, że trauma po zwolnieniu zależy w dużej mierze od przekonań i wcześniej podjętych decyzji.

Przede wszystkim pamiętajmy, że zatrudnienie nie jest dożywotnie. Często myślimy, że inni – owszem – tracą pracę, ale nas to z pewnością nie dotknie. Choć przyjmujemy do wiadomości statystyki, to stajemy poza nimi, dopóki nie przyjdzie do nas zaproszenie z działu HR na spotkanie w piątek po południu. Wtedy czujemy się skrzywdzeni.

Skąd bierze się to poczucie krzywdy? Głównie z braku przygotowania „do” i budowania oczekiwań „na”. Bo nie tak miało być. Nie tak sobie to wyobrażaliśmy. Warto jednak spojrzeć na sprawę z dystansu i przyjąć zwolnienie jako naturalną kolej rzeczy, do której warto się przygotować zawczasu.

Zanim się zatrudnisz, negocjuj

Już na etapie wyboru pracodawcy sprawdzenie informacji o firmie da nam sygnały zachęcające lub ostrzegawcze. Istotna jest opinia o podejściu do pracowników, warunkach zatrudnienia i przestrzeganiu prawa pracy. Im większa rotacja w firmie, tym mniejsza satysfakcja osób zatrudnionych. Kandydaci podczas rekrutacji często popełniają błąd, przyjmując wobec firmy czy rekrutera postawę uległą. Tymczasem interview jest oparte na relacji równorzędnej.

To zarówno rekruter podejmuje decyzję o wyborze kandydata, jak i kandydat o zatrudnieniu się w danej firmie. Niestety, rzadko się zdarza, że pytamy o cokolwiek poza warunkami finansowymi czy szkoleniami. A przecież na to, czy będziemy mogli w pracy osiągnąć sukces zawodowy (który buduje w nas poczucie wartości), wpływają także: kultura organizacyjna firmy, jej wartości, wartości przełożonego, styl pracy, mierniki oceny naszej pracy i możliwe ścieżki rozwoju.

Warto również pamiętać o twardych kryteriach wyboru pracy. Negocjacje warunków zatrudnienia odbywają się na początku. Od ich przebiegu zależy nasze bezpieczeństwo w razie zwolnienia. Możemy uzgodnić nie tylko wysokość pensji, lecz także rodzaj umowy, jej czas, okres wypowiedzenia, wysokość odprawy lub zakaz konkurencji po ustaniu zatrudnienia.

W podstawowym zakresie te warunki określa kodeks pracy, ale pracodawca może zdecydować o korzystnych dla pracownika zapisach w umowie. Trudność po stronie kandydatów na tym etapie polega na postrzeganiu swojej pozycji na rynku pracy. Wydaje nam się, że w czasach wysokiego bezrobocia nie mamy prawa do negocjacji na wstępie. Prawda jest jednak taka, że pracodawca również długo poszukuje odpowiedniego pracownika, a kiedy już go znajdzie, jest otwarty na dialog i poznanie potrzeb kandydata – i może być gotowy na ustępstwa.

Przed podjęciem pracy:

  • Sprawdź opinię o pracodawcy.
  • Pamietaj o tym, że na rozmowie rekrutacyjnej ty również podejmujesz decyzję.
  • Negocjuj jak najlepsze dla siebie warunki zatrudnienia i zwolnienia.
  • Zarządzaj finansami, pamiętając o ryzyku utraty pracy.
  • Buduj swoją niezależność w pracy.
  • Utrzymuj równowagę między życiem zawodowym a osobistym.
  • Buduj postawę partnerską z pracodawcą.
  • Monitoruj rynek pracy.
  • Sam zarządzaj swoimi kompetencjami.
  • Rozwijaj alternatywne źródła dochodu.

Partnerzy w pracy

To, co robimy i myślimy jako pracownicy, wpływa na to, jak bardzo bolesne będzie pożegnanie z pracodawcą. Fundamentalne jest dbanie o dwa istotne filary tożsamości: zawodowy i osobisty.

Jeśli dbamy o oba, to kiedy tracimy pracę, nie tracimy wszystkiego. Ludzie bezgranicznie poświęcający się firmie, zaniedbujący życie prywatne, budują swoją tożsamość na identyfikacji z pracodawcą. Gdy zostają zwolnieni, przeżywają nie tylko lęk o pieniądze czy karierę, ale przede wszystkim utratę tożsamości. Jeżeli jesteś jedynie swoim stanowiskiem – wraz z jego utratą w swoich oczach stajesz się nikim. A to jest bardzo bolesne.

Pracownicy utrzymujący równowagę realizują swoje cele zawodowe i budują karierę z uwzględnieniem celów prywatnych. Dzięki temu nie uzależniają poczucia własnej wartości od firmy czy piastowanego stanowiska.

Równie istotne jest budowanie relacji partnerskiej z pracodawcę. Dzięki niej rozstanie jest mniej druzgocące. Pracując, warto pamiętać o własnych celach rozwojowych, zamiast biernie poddawać się wizji firmy i działu HR. Ucz się tego, co tobie wyda się ważne i potrzebne, a nie tylko tego, czego potrzebuje twój pracodawca. Chodzi o to, byś był atrakcyjny na rynku pracy, a nie tylko w firmie. Dzięki temu minimalizujesz emocjonalne koszty zwolnienia.

Dochodowe hobby

Razem z pracą tracisz przychody. Co zrobić, żeby odczuć to jak najmniej dotkliwie? Warto stworzyć rezerwę, która pozwoli ci funkcjonować przez minimum sześć miesięcy po zwolnieniu. Tyle właśnie średnio szuka się nowej pracy. Im wyższe stanowisko, tym bardziej ten okres się wydłuża.

Poza zarządzaniem budżetem osobistym można – jeszcze mając pracę – rozwijać alternatywne źródła dochodu. Pomysłem jest drobna działalność handlowa, doradcza lub związana z naszymi pasjami. Zawsze można ją zintensyfikować, gdy będziemy mieć więcej czasu.

Warto co jakiś czas zadawać sobie pytania: Co chcę robić za dziesięć lat? Czy zawsze już chcę być specjalistą, menedżerem, dyrektorem? Co powinienem zacząć robić już teraz, żeby za 10-20 lat móc robić to, co chcę? Co zawsze odkładałem, choć o tym marzyłem? Co nowego mogę budować równolegle, bazując na tym, co już mam? Które z moich hobby może stać się źródłem przychodu teraz lub w przyszłości?

Zachowaj zimną krew

Czas, w którym dowiadujemy się o utracie pracy, nie jest łatwy, ale to również czas na negocjacje z pracodawcą. Warto zachować zimną krew, zadbać o jak najlepsze warunki odejścia i nie wahać się powiedzieć pracodawcy, jakiego rodzaju wsparcia potrzebujemy.

Firma przygotowuje wypowiedzenie zgodnie z kodeksem pracy i ustaleniami zawartymi w umowie o pracę. Warunki można jednak zmienić za porozumieniem stron. I właśnie w tym celu warto negocjować. Jeżeli pracownikowi nie zależy na długim okresie wypowiedzenia, może zmienić je na odprawę. Może również zmniejszyć kwotę odprawy za możliwość skorzystania z programu pomocy w znalezieniu nowego miejsca zatrudnienia.

Ważne, żeby w momencie utraty pracy nie kierować się złością czy stresem i starać się zachować zimną krew. W opanowaniu emocji pomagają ćwiczenia oddechowe. Naukowcy HeartMath Institute wyliczyli, że dla człowieka o średniej masie ciała najlepszy jest wdech z przepony i wydech trwający ok. 5 sekund. Warto to ćwiczyć w pracy za biurkiem. Po kilku minutach takiego oddychania stopniowo kończy się rywalizacja serca i rozumu i łatwiej jest osiągnąć stan wewnętrznej spójności.

Kryzys i żałoba

Z utratą pracy związany jest kryzys psychologiczny. Określa go pięć charakterystycznych etapów. Zrozumienie ich pomoże nam przejść przez nie świadomie i mniej boleśnie. Każdy przechodzi przez nie na swój sposób, w różnym czasie i niekoniecznie przez wszystkie.

  • Szok, wstrząs – na tym etapie pojawiają się rozpacz, gniew czy lęk.
  • Zaprzeczenie – niedowierzanie i wypieranie prawdy, któremu towarzyszy poczucie pustki.
  • Właściwa żałoba – wpędza w długotrwały smutek i poczucie samotności. Odbiera nam siły i dezorganizuje.
  • Ukojenie – smutek i żal z czasem ustępują, zaczynamy więc dostosowywać się do zmiany: na powrót żyć teraźniejszością i myśleć o przyszłości.
  • Akceptacja straty – to powrót do normalności. Wraca radość z życia i na ogół wtedy pojawiają się w naszym życiu nowe cele.

Nowe rozdanie

Steve Jobs w wieku 30 lat został zwolniony z Apple’a, firmy, którą założył. Przez kilka miesięcy był zdruzgotany i nie wiedział, co robić. Czuł się przegrany i wykluczony. Po latach jednak oceniał, że nic lepszego nie mogło mu się wtedy przydarzyć. Z człowieka sukcesu znowu stał się początkującym. Następnych pięć lat było najbardziej kreatywnym okresem w jego życiu, założył firmy Next i Pixar. Nie trać z oczu tego, co kochasz robić, rozglądaj się i nie spoczywaj na laurach – radził po latach absolwentom Stanfordu. Pracując, często nie znajdujemy czasu na tego typu działania. Jesteśmy zbyt pochłonięci przez sprawy firmy, politykę wewnętrzną i obowiązki.

Czas, który nagle mamy po utracie pracy, można traktować jako zasób do wykorzystania. Kiedy pożegnamy się z byłym pracodawcą, staniemy przed nowymi możliwościami i tylko od nas zależy, czy je zauważymy.

Zwroty losu, który wyrzuca nas ze strefy komfortu, kosztują nas wiele wysiłku. Zabierają stare wygodne przyzwyczajenia i zmuszają do podjęcia nowych wyzwań. Gdy spojrzymy na utratę pracy jak na szansę, przełom, a nie jak na stratę, wyzwolimy w sobie motywację i mobilizację.

Czy nie powinniśmy sobie życzyć, żeby chociaż raz w życiu stracić pracę? Bo kim bylibyśmy dziś, gdyby przez dziesięć ostatnich lat nic w naszym życiu się nie zmieniło?

.

PsychologyToday.com

Dodaj komentarz