Trzy rodzaje błędnego przekonania.

Nasze myśli często są zniekształceniami poznawczymi. Gdy taki styl myślenia staje się dominujący, ponosimy same szkody, bo ulegamy błędnym przekonaniom.

Zniekształcenia poznawcze to powtarzanie błędnych przekonań. Blokują one samorealizację, rozwój osobisty i szczęście. Jest to rodzaj bardzo szkodliwego autosabotażu. Istnieją 3 popularne rodzaje błędnego myślenia.

1. Czarne albo białe, wszystko albo nic

Nigdy nie napiszę dobrze testu z języka angielskiego. Zawsze pakuję się w problemy, które nie są do rozwiązania. On ma do mnie zawsze pretensję bez powodu. Szef nigdy mnie nie zauważa. Ludzie zawsze starają się mnie zranić. Tego typu zdania wypowiadane i powtarzane bez końca w wewnętrznym dialogu, są niebezpieczną blokadą, która uniemożliwia pójście naprzód. Są jako samospełniająca się przepowiednia. Dzięki nim zyskujemy jednak pewną chwilową korzyść – nie musimy podejmować ryzyka, by coś w swoim życiu zmienić, nie podchodzimy do psychicznych progów, nie poznajemy innych aspektów siebie, niż te, które krytykujemy. Wobec życia pozostajemy w roli ofiary.

2. Powinnam, muszę…

Powinnam zawsze być życzliwa dla innych. Zawsze muszę być czujna, by nikt mnie nie oszukał. Sama muszę wszystko dźwigać na własnych barkach. Muszę być dokładna. Muszę być oszczędna i rozsądna. Powinnam dbać o porządek w domu. Powinnam pomagać. Gdy mówimy do siebie takie zdania, zapytajmy: „A właściwie po co?”. Gdy zastanowimy się nad odpowiedzią, okaże się, że mamy z tego jakąś pokrętną korzyść, która zawsze wynika z lęku. Kiedy obarczamy się jakimiś powinnościami, tak naprawdę oddzielamy się od nurtu życia. Nie pozwalamy, żeby wydarzyło się w nim coś nowego, bo żyjemy jednostronnie. Zamykamy się na to, że możemy być inni i żyć inaczej. Zawsze życzliwa, zawsze pomocna, zawsze uporządkowana, zawsze rozsądna. Jak wygląda życie zawsze takiej samej osoby? Zawsze tak samo. Zyskujemy wówczas pozorne bezpieczeństwo.

3. To przeze mnie

Dzieci strasznie się pokłóciły – to przeze mnie, nie jestem dobrą matką. Szef od rana się dąsa – to przeze mnie, mój wczorajszy raport mu się nie spodobał. On się tak zachowuje, żeby mnie wyprowadzić z równowagi. Mąż coraz późnej wraca do domu – nie jestem już atrakcyjna.Obwinianie się i branie wszystkiego osobiście to ogromny ciężar, który wkładamy sobie na plecy i idziemy z nim przez świat. Wynika to z ogromnej niepewności siebie, wynikającej z działalności krytyka wewnętrznego. Nie mamy zdrowego, obiektywnego spojrzenia na życie, dystansu do niego. Zmagamy się brakiem poczucia wartości i na nic innego nie starcza już energii.

.

10624637_344874248995378_5612300997916155028_nAgnieszka Chmiel3wska | Project Manager w Group Business & Network Sollution. Finansistka coraz bardziej oddająca się nowym technologiom. Miłośniczka psów, kotów, jazdy na rolkach i offowego kina. Spełniona w pracy, szczęśliwa w życiu, codziennie rzuca wyzwania światu. Motto: dobry los nie jest sprzymierzeńcem bezczynnych.