Trylogia o dobrym CV. Część 1


Kompetencje, Manager / środa, Luty 7th, 2018

Od długiego czasu pracuję z rozwojem ludzi, z rekrutacją, selekcją, doborem pracowników do pracy, do obowiązków itd. Przez ponad 18 lat zajmowałam się HRem w organizacji, koncentrując się na rozwoju ludzi i organizacji, a także na efektywności. Potem po własnej transformacji zawodowej zajęłam się wspieraniem ludzi w zmianie zawodowej, która okazała się dla wielu pretekstem do zmiany życia, a w konsekwencji siebie.

I z mojej pracy ze zmianą zawodową wyszły naturalnie kolejne obszary, praca z wypaleniem zawodowym, a także transformacją życia. I jedno, co je wszystkie łączy to CZŁOWIEK i to co wie o sobie (lub częściej nie). I z tej pracy mi wyszło, że wciąż zatrważająco mało wiemy o sobie samych i o tym, co to znaczy być człowiekiem, na poziomie zarówno duchowym (bez ujęcia religijnego), jak i biologicznym czy psychologicznym.

A po co o tym piszę i co to ma do rzeczy? Bo świadome decydowanie o swojej karierze i o poszukiwaniu pracy wymaga dopuszczenia do siebie dużej dawki wiedzy psychologicznej, przygotowania się do tego i złamania swoich schematów myślowych. Obserwuję teraz co się dzieje na rynku rekrutacji, jak ludzie szkodzą sobie tworząc cv w oparciu o szkodliwe mity, często niestety wzmacniane jeszcze przez niektórych doradców kariery czy rekruterów. Sama byłam obecna na wykładzie studiów podyplomowych, gdzie takie mity były powtarzane. Brrrr… zrezygnowałam.

Te mity trzymają się tak długo i tak mocno w świadomości ludzi przez zjawisko, które nazywa się społecznym dowodem słusznościI jest to nie inaczej, jak psychologiczna zasada, która mówi, że jeśli człowiek, nie wie co zrobić, lub jaką decyzję podjąć, jeśli nie wie, co jest dobre lub jaki pogląd jest słuszny podejmuje decyzje lub przyjmuje poglądy takie same, jak inni. Innymi słowy uważamy, że jakieś zachowanie lub działanie jest poprawne wtedy, gdy widzimy innych ludzi, którzy tak właśnie się robią.

I np. kupujemy książki, które nam się nie podobają tylko dlatego, że przeczytaliśmy, że to bestseller. To właśnie ten mechanizm napędza sprzedaż wielu książek. Bo skoro Empik napisał, że to bestseller i tyle osób to kupuje to znaczy, że to dobra książka. Nie. To tylko oznacza, że kupuje ją wiele osób, lub też jeszcze gorzej, że Empik to robi właśnie po to, b y tak myśleć. Bo ten mechanizm, nie oznacza, że to jest słuszne i dobre, to tylko oznacza, że tak zachowuje się większość. I to właśnie stąd bierze się powiedzenie, że kłamstwa powtarzane długo stają się prawdą i coś w tym jest, jak widzicie 😉

Psychologia jest wszędzie, mimo że usilnie wielu z nas jej zaprzecza. Wszędzie tam, gdzie w grę wchodzi człowiek. Czy tego chcemy czy nie. I można się na to obrazić i uznać, że to głupie, pozbawiając się tym samym szansy na wykorzystanie tej wiedzy na własny użytek. Ale można też podjąć decyzję o dopuszczeniu innych prawd do tej swojej, którą mamy (tekst o tych prawdach tu 😉 ) i w ten sposób rozwinąć się i czegoś nauczyć.

A zatem ta “Trylogia” jest po to, żebyście wiedzieli, jakie „słuszne prawdy” nie muszą być słuszne i po co się różne rzeczy robi lub rekomenduje, tak byście mogli świadomie podjąć decyzję, które z nich chcecie zastosować w swoim CV. Bo to nie jest wiedza tajemna. A jeśli jest, to ją właśnie odtajniam 😉

Jeśli jesteś na to gotów, to ten tekst jest dla Ciebie! Znajdziesz w nim, jak i we wszystkich moich tekstach dużo treści o tym, jak wykorzystać wiedzę psychologiczną oraz jak poznanie siebie pomoże Ci działać efektywniej i skuteczniej, a także stać się szczęśliwszym człowiekiem. Jeśli jednak uważasz, że psychologia to “bullshit” (ang. brzydkie słowo ;)) i że możemy jako ludzie żyć bez tego, lub jeśli uważasz, że liczy się tylko to, co widać, ewentualnie jesteś zwolennikiem łatwych i szybkich rozwiązań, diet pudełkowych i innych szybkich rezultatów sprzedawanych w 7 krokach, to ten tekst Cię wkurzy i wchodzisz na własną odpowiedzialność 😉

A zatem Moi Mili, świadome poszukiwanie pracy zaczyna się znacznie wcześniej niż wtedy, kiedy zasiadasz do pisania CV. Stworzenie dobrego CV to sztuka. A dlaczego? Dlatego, że wymaga od nas głębokiej refleksji i zastanowienia się nad wieloma rzeczami, a także ciężkiej pracy.

A to bywa: czasochłonne (rządzi nami mit, że pracę trzeba znaleźć szybko), smutne (jeśli zdajemy sobie sprawę z szeregu błędów zawodowych i traktujemy je jak porażki), trudne(jeśli mamy zaniżone poczucie własnej wartości i nasza ocena tego, co robimy i kim jesteśmy i czego dokonaliśmy jest znacznie niższa niż innych ludzi).

No i budzi naturalny lęk i opór. A co będzie, jak zobaczę tam coś, czego nie chcę tam dojrzeć, kiedy dowiem się czegoś, czego nie chcę wiedzieć? Mam dla Was wiadomość – już po śliwkach! Jeśli tak czujecie, to już to dojrzeliście i już to wiecie, tylko działają teraz mechanizmy obronne, chroniące Was przed tą prawdą. Ale ona i tak w końcu kiedyś wyjdzie. Więc im prędzej się z nią zmierzycie, tym więcej będziecie mieli spokoju potem 😉 Jeśli te naturalne lęki są duże, polecam pracę z kimś, kto zajmuje się rozwojem ludzi. Jeśli są niewielkie lub ich nie ma wcale, to tę pracę możecie wykonać sami. ABSOLUTNIE KAŻDY 🙂

CV, żeby było dobre musi spełniać wiele kryteriów. Musi być przede wszystkim autentyczne, mówić prawdziwą historię. Jak myślicie, dlaczego story telling zrobił taka furorę w marketingu? I dlaczego wyszedł dawno poza ramy marketingu i wszedł na stałe do budowania wizerunków marek i ludzi? Myślicie, że to coś nowego? Bzdura! To znowu psychologia i znajomość działania człowieka.

My kochamy rzeczy autentyczne, prawdziwe, bez kłamstwa, zadęcia, udawania.
Po prostu ludzkie. Taka prosta prawda.

O tym jest właśnie storytelling i UWAGA o tym też jest CV.

CV musi być o TOBIE PRAWDZIWYM. O tym kim jesteś i jaki jesteś!

Bo rekrutacja to tylko początek drogi, początek relacji. Wielokrotnie użyłam już tego porównania, że rekrutacja jest jak pierwsza randka, przygotowujesz się do niej najlepiej jak potrafisz i starasz się zrobić najlepsze pierwsze wrażenie, ale nie będziesz udawał, kogoś, kim nie jesteś, bo potem, już w związku z tą drugą osobą i tak wyjdzie kim jesteś. I co wtedy? I dokładnie tak jest z pracą. Wszystko potem się zweryfikuje i często pozostaje niesmak.

Dużo pisałam w różnych komentarzach też o tym, że CV nie dopasowuje się do ogłoszenia czy pracodawcy, bo to bzdura. CV dopasowuje się do człowieka, do siebie. I wysyła tylko tam, gdzie pasuje. Bo z dopasowywaniem się to jest tak, jak z zabawką dziecięcą z dopasowaniem klocków o pewnych kształtach do otworów. Klocek trójkącik, pasuje do otworka trójkącika, a kółeczko do kółeczka. Ale oczywiście jeśli materiał jest wystarczająco miękki i użyje się siły to wepchnie się kółeczko do otworu trójkącika. Ale to zupełnie nie będzie oznaczało, że kółeczko tam pasuje. I to prędzej czy później wyjdzie podczas pracy, że jest niedopasowanie. I znowu zakończy się niezadowoleniem jednej lub obydwu stron. (Zdjęcie i tekst znalezione gdzieś w przepastnych zbiorach w internecie, bez możliwości oddania honoru autorowi, nie moje).

I spisanie swoich kompetencji z ogłoszenia o pracę na LinkedIn lub pracuj.pl zdecydownie nie wystarcza, żeby było CV było dobre i żeby otworzyło Wam drzwi, żeby było przepustką gdziekolwiek. Wciąż jest zastraszająco duża liczba osób buntujących się na to, że cv ma takie znaczenie, złoszczą się w komentarzach na LinkedIn, że powinny wystarczyć kompetencje i że tylko to się liczy. I oczywiście można walczyć o równouprawnienie z robotami, uznając, że tylko kompetencje się liczą. Ale trzeba mieć świadomość, że tę walkę oddajecie bez gry, walkowerem. Wygrywają ludzie, z krwi i kości, prawdziwi i autentyczni.

.

CV musi też zawierać pewne kluczowe punkty, o których jest infografika, bo to zapewnia Wam pewien sposób prowadzenia rozmowy. Poza tym dobrze napisane CV w pewnym sensie będzie predefiniować to, o czym będzie rozmowa. Jeśli CV jest napisane językiem deklaracji, to rozmowa będzie o tym, jak te deklaracje się przekładają na to, co robicie realnie. Rekruter musi to sprawdzić, czy to tylko deklaracje lub wasze aspiracje, czy może jednak rzeczywiście to umiecie. Bo kłamstwo w CV jest tak powszechne, jak w polityce.

Oczywiście idą za tym różne intencje, nie zawsze złe, ale bez znaczenia. Koloryzowanie, przemilczanie, niezawieranie czegoś, pomijanie, dodawanie, nieznaczne lub duże przeformułowywanie, manipulowanie faktami, datami i informacjami jest interpretowane jako kłamstwo i zawsze równe z brakiem wiarygodności. Bo nieważne jakiej pracy poszukujesz, jesteś kim jesteś i historię masz, jaką masz. Nie zmienisz tego. A za przemilczeniem i pomijaniem zawsze idzie pytanie: po co to zrobił? A potem domniemanie: pewnie ma coś do ukrycia. I po co to Wam? A poza wszystkim jest to zwyczajne manipulowanie informacjami.

I owszem. Na tę jedną rozmowę zostaniecie zaproszeni, ale na kolejną już nie. I tyle. To dlatego tak wielu kandydatów tak długo szuka pracy. Przestali być zwyczajnie wiarygodni, z różnych powodów. A wizerunek kandydata to BARDZO WAŻNA rzecz. Będzie o tym osobny tekst.

Kolejny aspekt to warstwa językowa. Ważne jest, by było napisane językiem pozytywnym, a także tzw. językiem korzyści. Będzie budziło pozytywne wrażenie i tu znowu przychodzi nam w sukurs psychologia, bo to właśnie psychologia perswazji mówi o języku korzyści. Ważne, by było napisane lekko, ciekawie, bo łatwe czytanie cv sprawia przyjemność, a nasz mózg uwielbia przyjemność i wtedy lepiej się uczy i … zapamiętuje. Czyli Wasze CV lepiej zapadnie w pamięć, jeśli będzie się je przyjemnie czytało. Jeśli CV będzie napisane językiem niezrozumiałym, zaśmiecone kalkami językowymi lub anglizmami, przeładowane słownictwem branżowym lub skrótowcami, albo jeśli będzie pełne „korpobełkotu”, pustych słów bez znaczenia nie zapewni Wam bycia zapamiętanym.

Mądrzy mawiali: jeśli nie umiesz czegoś powiedzieć prosto, znaczy, że sam tego nie rozumiesz. Na Zachodzie są organizowane konkursy dla naukowców w kawiarniach, gdzie w 15-20 minut wysoko wyspecjalizowani w jakiejś dziedzinie nauki badacze mają opowiedzieć np. o teorii wszechświata dla ludzi przy kawie, tak, żeby ci w krótką chwilę zrozumieli, o co z tym wszechświatem lub czarną dziurą chodzi. Zostań takim naukowcem. Tak napisz swoje CV. Zachęć kogoś, pokaż mu swój świat zawodowy, zaangażuj go w swoją pracę, naucz go, zaproś do świata, w którym jesteś mocny i dobry, pokaż mu ten świat w prosty sposób.

Niech po przeczytaniu Twojego CV sam poczuje, że się na tym znasz. Jeśli zaś musisz go o tym zapewniać, to ja mawiają internety: „Something went terribly wrong” (ang. coś poszło bardzo źle).

Przyłóżcie się też do warstwy gramatycznej i interpunkcyjnej. CV z błędami źle się czyta i może to świadczyć źle o kandydacie. A po co Wam takie opinie. Od razu o to zadbajcie. Następnie zapewnijcie konkret. W CV powinny być dane liczbowe, konkretne stwierdzenia, odnośniki do faktów. Tu wszędzie się też kłania teoria osobowości. Są różne typy osobowości i mają różne potrzeby w chwili czytania cv i decydowania o tym, z kim chcą się spotkać. Różne typy osobowości bowiem podejmują decyzje w oparciu o różne rzeczy.

Napisz CV tak, by każdy z typów osobowości mógł znaleźć w nim to, czego potrzebuje do podjęcia decyzji o zaproszeniu Ciebie na spotkanie. Bo przecież nie wiesz, kto będzie je czytał. A zatem dobre CV powinno być inspirujące i ciekawe, autentyczne i prawdziwe, dawać konkrety i fakty, liczby i dane, a także mieć ściśle określoną strukturę i być dobrze opracowane merytorycznie i językowo. To tak bardzo po krotce. Wtedy każdy typ osobowości znajdzie w nim to, czego szuka.

W części 2 „Trylogii o dobrym CV” napiszę o tym, jak się przygotować do tworzenia treści CV, na jakie pytania sobie odpowiedzieć i jak w ogóle podejść do tego. Bo jeśli uważacie, że wystarczy 2h, by napisać CV, to się mylicie. 2h wystarczą na napisanie byle jakiego. Na napisanie dobrego potrzeba wiele dni. Tyle czasu spędzają nad nim moi Klienci. Ja spędzam nad opracowanym w pełni merytorycznej treści jeszcze kolejne 6-8h. I dopiero po tym czasie można powiedzieć, że CV jest dobre.

3 część „Trylogii o dobrym cv” będzie z kolei o tym, co dokładnie powinno strukturalnie zawierać (rozwinę treści z infografiki), jak je napisać i stworzyć. Zapraszam do śledzenia pozostałych części trylogii, jak również innych moich artykułów o rozwoju i świadomej zmianie zawodowej z serii „Lady w korpo” na LinkedIn.

Przy tej okazji chcę też Was poinformować, że moje zgłębianie tematu świadomej zmiany zawodowej, opracowanie własnej metody pracy, a także dzielenie się wiedzą z tego zakresu spotkało się z dużą akceptacją i zainteresowaniem, nie tylko Waszą, ale i Wydawnictwa MT Biznes, które zaproponowało mi napisanie książki o job coachingu. Konspekt już jest, tekst właśnie powstaje i premiera na jesień. Trzymajcie kciuki! 🙂

Tym samym dziękuję też kilkudziesięciu moim Klientom, dzięki którym ta książka powstaje i dzięki którym moja praca ma sens! Uczę się zmiany zawodowej każdego dnia pracy z Wami!!!

Zainteresował Cię ten temat? Śledź moją aktywność, kliknij Follow lub zaproś mnie do kontaktów! Szukasz wsparcia w tym zakresie, pracuj ze mną. Zapraszam ciepło!

Na końcu trochę o mnie:

Jestem Transformational & Job Coachem i pracuję ze zmianą zawodową autorską metodą Prze!budzenie, opartą o najlepsze praktyki coachingu, mentoringu i doradztwa zawodowego, a także o swoje doświadczenie w HR i własną tranformację zawodową. Projekt zmiany zawodowej traktuję holistycznie, pracuję z całym potencjałem człowieka, tak by zmiana była w nim, pracuję z profilem osobowości Insights Discovery. Nie pracuję czysto doradczo. Traktuję doradztwo jako element większego projektu, następujący dopiero po rozpoznaniu i pracy na potencjale.

Anna Tkaczyk
Anna Tkaczyk

Profil na LinkedIn
Strona www

.

 

Dodaj komentarz