Showrooming zaczyna zabijać sprzedaż także w polskich sklepach.

W Wielkiej Brytanii aż 40 procent społeczeństwa do 35. roku życia praktykuje showrooming – wynika z badań przeprowadzonych przez Ipsos. W USA jest to aż 60 procent. Światowym liderem są kraje azjatyckie, gdzie odsetek sięga 71 procent – według TNS Global.

W Polsce badania przeprowadził MobileLife, ale tylko na warszawiakach. 33 procent z nich przyznaje się do showroomingu. Tym niemniej, szacuje się, że w całym kraju zjawisko to dzisiaj obejmuje ok. 15-18% młodego społeczeństwa, i w bardzo dynamiczny sposób rośnie. Specjaliści przyjmują, że w 2017 r. osiągając poziom przynajmniej 35%.

Showrooming (z ang. showroom – salon wystawowy) polega na tym, że zanim Klient zdecyduje się na dokonanie zakupu, wybiera się do sklepu stacjonarnego, aby obejrzeć, przetestować lub przymierzyć produkt. Finalnie jednak wybiera sklep online. Co oczywiste, ze względu na niższe ceny.

Wybór formy płatności i sposób dostawy do domu to opcje, które klientom bardzo odpowiadają. Właściciel sklepu online nie jest obarczony tak wysokimi kosztami stałymi, jak właściciel stacjonarnego sklepu. Jedynym ograniczeniem sklepu internetowego, jednocześnie będącym przyczyną showroomingu, jest brak możliwości przetestowania produktu przed kupnem.