Pracodawcy często manipulują poszukującymi pracy. Nie daj się oszukać!


Case study, Kompetencje / sobota, Marzec 3rd, 2018

Złe mówienie o przełożonych podczas rozmowy kwalifikacyjnej to kiepski pomysł. Żeby tego uniknąć, najlepiej nie mieć z nimi do czynienia. Fatalnych pracodawców można rozpoznać już w trakcie rozmowy o pracę.

Beznadziejnego szefa można tak naprawdę poznać na długo przed przyjęciem oferty pracy. Wysyłają bowiem jasny sygnał, że tylko owce i lemingi powinny aplikować. Dają do zrozumienia, że nikt, kto ma poczucie własnej godności, nie wytrzyma w tej atmosferze pracy długo. Znaki i sygnały znajdują się wszędzie. Ignoruje się je wyłącznie na własną odpowiedzialność.

Poniżej znajdziesz sześć sposobów, w jaki beznadziejni pracodawcy wykorzystują osoby poszukujące zatrudnienia.

1. Każą ci czekać wieki

Ignorowanie Twojego CV czy aplikacji, a następnie kontaktowanie się z Tobą z kilkumiesięcznym opóźnieniem i udawanie, że nic się nie stało, to pierwszy niezdrowy sygnał, jaki może wysłać firm. To znak, że ludzie zarządzający nią – stawiają siebie na piedestale, wysoko ponad pokornym poszukiwaczem pracy. Jeśli ktoś skontaktuje się z Tobą po miesiącu lub dłużej od Twojego zgłoszenia i nie przeprosi za włokę, nie zaprzątaj sobie nim głowy.

2. Nie potrafią się komunikować

Niemal każda osoba poszukująca pracy zna przynajmniej jedną historię rodem z horroru, w której ktoś, kto udał się na rozmowę o pracę, nie zastał nikogo albo spotkał ludzi, którzy w ogóle nie mieli pojęcia, czego owa rozmowa miała dotyczyć. Jedną z cech typowych dla źle zarządzanych organizacji jest to, że tworzący ją ludzie nie komunikują się wewnętrznie i nie raczą informować się wzajemnie o prowadzonym procesie selekcji. Piszesz do nich, a oni nie odpowiadają, lub uprawiają spychologię. To nie są ludzie, którzy kiedykolwiek docenią Cię za to, co wnosisz do firmy.

3. Nie okazują zaufania

Firmy, które tworzą przyjazne warunki pracy, uważają, że skoro oni lubią Ciebie, a Ty lubisz ich, to zapowiada się bardzo fajna współpraca pomiędzy Wami. Strachliwe organizacje zakładają, że każdy, kto przychodzi na rozmowę kwalifikacyjną, jest oszustem i kłamcą. Pracujący w nich menedżerowie wykazują skrajny brak zaufania – nie ufają ani sobie wzajemnie, ani ludziom, których przyjmują do pracy. To smutna sytuacja, w którą nie powinieneś się wplątywać.

4. Okłamują Cię

Niektórzy pracodawcy kłamią poszukiwaczom pracy prosto w oczy. Mogą nawet nie mieć otwartej rekrutacji. Prowadzą rozmowy rekrutacyjne głównie po to, by poznać opinie i pomysły innych. To odrażające, ale się zdarza. Niektórzy pracodawcy kłamią w kwestii poziomu stanowiska, na które aplikujesz, albo odnośnie ścieżki rozwoju, jaka się z nim wiąże. W przypadku podjęcia takiej pracy wszystko, co zostało ustalone na początku, zniknie w mgnieniu oka. „O, nasze plany uległy zmianie” – usłyszysz. Jeśli w trakcie rekrutacji poczujesz powiew oszustwa albo twórczej przesady, odpuść.

5. Stosują metodę kija i marchewki

Mariola, jedna z naszych klientek, rekrutowała się na stanowisko kierownika administracji. Spotkała się z zarządem firmy, potem z zespołem, a na koniec z dyrektorem zarządzającym. Wynagrodzenie na tym stanowisku powinno wynosić ok. 6-8 tys. zł miesięcznie.

– Znasz się na HR i administracji – powiedział przesłuchujący ją dyrektor. Zamierzałem stworzyć w firmie stanowisko dyrektora HR, ale wydaje mi się, że jego obowiązki dołączę do Twojego stanowiska, a ponieważ na rynku jest wielu HR-owców, zapłacę ci nieco mniej, niż obiecywali moi koledzy – ok. 4,5 tys. złotych – wyjaśnił. Tak wobec Marioli postąpił człowiek zarządzający organizacją generującą wielomilionowe przychody. Spojrzała na niego, jakby był pod wpływem narkotyków. Być może był.

– Nie zgadzam się na to – powiedziała – ale życzę powodzenia w szukaniu kogoś, kto sprosta Twoim warunkom.

6. Mówią ci, że to ich decyzja

Największą wadą firmy, która nie zasługuje na Ciebie, jest to, że od samego początku pokazuje, że jesteś nikim i że to oni podejmują najważniejsze decyzje. Wstrzymują proces rekrutacji, jakby to, że zostaniesz przez nich zatrudniony, miało być najniezwyklejszą i najwspanialszą rzeczą, jaka ci się przytrafiła. Twoje potrzeby ich nie interesują.

.

#psychologiasprzedazy

Dodaj komentarz