Polaków głęboka niewiedza o CV

W internecie roi się od poradników instruujących, jak powinno wyglądać CV, którym kupimy rekrutera i zdobędziemy wymarzoną pracę. Dzięki nim wydaje nam się, że nasze dokumenty są dostosowane do wymagań pracodawców, dopieszczone i nieskazitelne. Ale jest zgoła odmiennie.

W ubiegłym roku w trakcie debaty organizowanej przez magazyn Forbes starły się dwa skrajne poglądy na temat CV. Strateg marketingu Eryk Mistewicz przekonywał, że curriculum vitae to przeżytek, źle świadczący o pracodawcy, który na podstawie tego dokumentu rekrutuje ludzi do pracy. Odmiennego zdania był Przemysław Gacek, twórca Grupy Pracuj. Według niego tradycyjny życiorys jeszcze długo będzie podstawowym narzędziem stosowanym w procesie rekrutacji. A jeżeli ma rację, mamy wiele powodów do niepokoju.

Okazuje się bowiem, że wiedza Polaków na temat podstawowego dokumentu wykorzystywanego w procesie rekrutacji jest znacznie mniejsza, niż nam się wydaje. Nie wiemy, w jakiś sposób powinno wyglądać CV, na co powinno się położyć w nim nacisk ani jak należy się z tym dokumentem obchodzić. W rezultacie często przystępujemy do szukania pracy skazani na porażkę.

CV to nadal czarna magia

Przekonanie, że curriculum vitae nie jest dokumentem, który raz przygotowany może leżeć odłogiem, powinno być powszechne – rady sugerujące uwspółcześnianie i regularne modyfikowanie dokumentu zawarte są w większości poradników. Jednak z badania TNS Polska wynika, że trzy czwarte (74 proc.) aktywnych zawodowo Polaków nie aktualizuje CV.

Pozytywny wyjątek stanowią jedynie ludzie młodzi, częściej zmieniający pracę i dynamiczniej rozbudowujący swoje zawodowe portfolio. 48 proc. osób z przedziału wiekowego 18-29 lat modyfikuje curriculum vitae regularnie, podczas gdy w pozostałych grupach wiekowych wskaźnik ten waha się od 5 do 35 proc.

Dokumenty aplikacyjne są przygotowywane przez kandydatów dopiero na etapie poszukiwania lub utraty pracy. Zdarzają się osoby, które na bieżąco aktualizują CV, ale stanowią oni niewielką część. Najwyraźniej Polacy nie zdają sobie sprawy, że to ważne, aby mieć zawsze aktualne CV.

Nigdy nie wiemy, kiedy nam się przyda aktualny dokument aplikacyjny. W każdej chwili możemy znaleźć wymarzoną ofertę pracy albo odebrać telefon od rekrutera z ciekawą propozycją. Nasz pracodawca również może poprosić nas o CV, kiedy przeprowadza proces development center.

Równie poważnym problemem jest obecne wśród Polaków przekonanie, że wiemy, jak CV powinno wyglądać. 68 proc. osób przebadanych przez TNS Polska uważa, że wskazanie mocnych stron w CV nie jest trudne. Być może dlatego aż czterech na pięciu Polaków z nikim nie konsultuje swojego życiorysu, zawierzając instrukcjom, które mogą znaleźć w internecie. A to okazuje się równie wartościowe, jak i szkodliwe.

Zdarza się, że nawet połowa kandydatów jest dyskwalifikowana ze względu na niewłaściwe przygotowanie dokumentów rekrutacyjnych.

W internecie pojawia się wiele informacji, które często wprowadzają kandydatów w błąd. Panuje np. popularne przekonanie, że CV powinno zmieścić się na jednej kartce A4. Nie jest to jednak zgodne z prawdą i wymaganiami rekruterów, którzy oczekują od kandydatów, aby jak najlepiej opisali swoje doświadczenie zawodowe i kompetencje, a nie żeby zmieścili się na jednej stronie.

Doświadczenie otwiera drzwi

To, jak istotne dla rekruterów i pracodawców jest doświadczenie kandydata, potwierdza specjalistyczna analiza portalu Pracuj.pl.
Największy portal rekrutacyjny w kraju zbadał, w jaki sposób rekruterzy analizują życiorysy kandydatów. Do sprawdzenia, które elementy CV przyciągają ich uwagę, wykorzystał technikę śledzenia ruchów gałek ocznych (z ang. eyetracking).

Zdecydowanie najważniejszą sekcją w życiorysie jest „doświadczenie zawodowe”, które dla specjalistów od rekrutacji jest istotniejsze niż to, jak kandydat nazywa się czy wygląda. W pierwszej kolejności zwróciło na nią uwagę aż 45 proc. rekruterów (37 proc. wskazało „dane osobowe”, a 10 proc. „wykształcenie”).

„Doświadczenie” było również ostatnią czytaną przez nich sekcją – 45 proc. badanych wracało do niej przed podjęciem decyzji o odrzuceniu kandydata (niecałe 20 proc. zwróciło uwagę na „umiejętności”, a 11,5 proc. na „wykształcenie”).

Wskaźników uwydatniających kluczowe znaczenie doświadczenia w procesie analizy dokumentów aplikacyjnych jest jednak więcej.
W zatwierdzonych CV analiza tej sekcji trwała dłużej, a w odrzuconych specjaliści znacznie mniej czasu poświęcali rubryce dedykowanej umiejętnościom kandydata (67,7 proc. w przypadku odrzuconych wobec 79,5 proc. w zatwierdzonych), co pokazuje, że często dopiero solidne doświadczenie zawodowe daje rekruterowi podstawę do dalszego zainteresowania kandydatem.

Część kandydatów wysyła CV, w których doświadczenie opisane jest pobieżnie. Tymczasem przygotowując dokumenty aplikacyjne, warto na nie popatrzeć oczami rekrutera – co go do mnie przekona, co z zakresu mojego doświadczenia będzie szczególnie cenne dla potencjalnego pracodawcy.

W wielu CV w rubryce „doświadczenie” brakuje szczegółowo doprecyzowanego zakresu obowiązków, zarysu wykonywanych zadań na poszczególnych stanowiskach, miesięcznych dat zatrudnienia. Charakterystyczne jest to, że osoby aplikujące na wyższe stanowiska przesyłają zazwyczaj lepiej przygotowane CV.

Bardzo silna koncentracja na obszarze zawodowym nie oznacza jednak, że pozostałe obszary życiorysu są nieistotne. Ogrywają ważną rolę w dalszej części procesu rekrutacji.

CV wykorzystywane jest nie tylko na poziomie selekcji aplikacji, ale także podczas rozmowy kwalifikacyjnej. W trakcie pierwszego z etapów rekruter może zwrócić uwagę na opisaną w CV aktywność poza obszarem specjalizacji. Natomiast już podczas rozmowy kwalifikacyjnej elementy niezwiązane stricte z doświadczeniem mogą okazać ciekawym elementem wyróżniającym rozmowę i kandydata.

.

 

Krzysztof Domaradzki | Forbes.pl