Po czym poznać wampira emocjonalnego?

Nie ma kłów ani przekrwionych oczu, mimo to po spotkaniu z nim mamy wrażenie, że uszła z nas cała energia i chęć do życia. Wampir emocjonalny sprawia, że czujemy się źle – słabi, gorsi, osaczeni. A im gorsze jest nasze samopoczucie, tym lepiej miewa się ta osoba. Jakby karmiła się naszym kosztem. Znacie to?

Po czym poznać wampiry emocjonalne? Zależy które – bo są różne typy wampirów psychicznych.

Narcyz – to wokół niego kręci się świat, za wszelką cenę skupia na sobie uwagę, pragnie podziwu. Spotkany na przyjęciu, opowie Ci ze szczegółami historię swego życia, a jeśli nie będziesz słuchać dość uważnie, zaatakuje Cię. Nie daj się złapać w pułapkę, nie próbuj zadowalać narcyza, nie zwierzaj mu się, chroń swoją wrażliwość i poczucie własnej wartości.

Ofiara – to ktoś wiecznie nieszczęśliwy, wszyscy przeciw niemu się sprzysięgli, wciąż wypatruje „mamusi”, która pospieszy na ratunek. W rzeczywistości nie bierze odpowiedzialności za swoje czyny i decyzje. Nie daj się nabrać, stawiaj granice. Jak mawiał Mahatma Gandhi: „«Nie» wypowiedziane z głębokim przekonaniem jest lepsze niż «tak» wypowiedziane po to, by kogoś zadowolić lub – co gorsza – by uniknąć kłopotów”.

Kontroler – dyktuje, co powinniśmy czuć. Ma zdanie na każdy temat. Wszystko robi perfekcyjnie i wie, że nikt nie zrobi tego lepiej. Traktuje Cię z góry. Nieproszony chętnie udzieli Ci rad. Nie próbuj go kontrolować, wyznacz granice, w mało istotnych kwestiach unikaj konfrontacji.

Krytyk – zawsze potrafi w każdym dostrzec braki i nagłośnić je – oczywiście dla dobra krytykowanego! Uważa, że krytyka innych jest jego świętym obowiązkiem. Nie broń się, nie złość, czasem najlepszą odpowiedzią jest milczenie, puść krytykę mimo uszu. Albo zdetonuj bombę uprzejmością, dziękując wampirowi za uwagę.

Pogranicznik – w jego świecie wszystko jest czarne albo białe. Na początku Cię uwodzi, stawia na piedestale… tylko po to, byś miał z czego spaść. Jeśli poczuje się odrzucony, w jednej chwili zmieni Cię z przyjaciela w najgorszego wroga. A urazić go może wszystko. Potraktuj go jak histeryzującego pięciolatka – spokojnie, ze zrozumieniem, ale stanowczo i konsekwentnie. Jeśli możesz, uciekaj. Jeśli nie masz dokąd, wyobraź sobie, że otacza Cię pole mocy – widzisz ataki wampira, ale nie przejmujesz się nimi tak bardzo.

Jak można chronić się przed psychicznymi pasożytami?

Rozpoznaj zagrożenie.

Wszyscy mamy momenty funkcjonowania wampirycznego. Czasem, np. w stresie, chcemy więcej dostawać niż dać. Chodzi o proporcje. Osoba wampiryczna nieustannie musi karmić się innymi. Warto posłuchać opinii osób trzecich, szczególnie gdy jesteśmy od wampira w jakiś sposób zależni.

Patrz na reakcję dzieci.

One intuicyjnie wyczuwają manipulację, a niektóre, jak bohater baśni Andersena Nowe szaty cesarza, głośno o tym mówią.

Słuchaj reakcji swojego ciała.

Ono, jak twierdziła psychoanalityczka Alice Miller, nigdy nie kłamie. Sprawdzaj, kiedy i z kim czujesz się źle – zmęczony, przygnębiony, osaczony, pozbawiony wartości, kiepski. Ciało to rewelacyjny drogowskaz, niestety, zbyt często umysł przesłania nam dostęp do niego.

Porzuć iluzję, że zmienisz wampira.

Jeśli on sam nie wykona ogromnej pracy nad transformacją psychiczną, nic nie wskórasz. Możesz spróbować o nim myśleć jak o małym dziecku, które patrzy w lustro i widzi… pustkę. Nie mogło się bowiem przejrzeć w dobrym spojrzeniu życzliwych mu ludzi..

Zwiększ dystans.

Jeśli wokół Ciebie są wyłącznie osoby wampiryczne (są środowiska zawodowe, gdzie tak się dzieje), skorzystaj z rady Judith Orloff. Odsuń się na odległość przynajmniej 6 metrów i głęboko oddychaj. A czasem po prostu uciekaj, gdzie pieprz rośnie.

.

Dorota Krzemionka

Dodaj komentarz