Jeff Bezos: porażki w biznesie to coś dobrego!

Fire Phone – pierwszy smartfon firmy. Miał być hitem, ale rok po premierze Amazon wycofał go ze swojej oferty oraz przestał nad nim pracować. Koszt tej wpadki szacuje się na kilkaset milionów dolarów. Zdaniem CEO giganta Jeffa Bezosa, porażka ta – jak i każda inna – okazała się czymś dobrym.

Porażka = sukces

To jedna z podstaw filozofii biznesowej Bezosa. Po raz kolejny wyłożył ją w rozmowie z „Washington Post”.

– Rozmiar błędów powinien rosnąć wraz z firmą. Jeśli tak nie jest, nie wymyślisz nic, co byłoby w stanie mieć wpływ na otoczenie. By tak robić, trzeba popełniać duże, zauważalne błędy – tłumaczy CEO Amazona.

Bezos podkreślił, że jeśli będziemy mieć takie podejście, szybko okaże się, że za każdą wygraną stoją setki małych porażek. Każda ważna decyzja zakończona sukcesem wymagała więc od nas dużo ryzyka, wytrwałości i odwagi.

CEO Amazona zaznacza, że naturalne jest, iż duża część ryzykownych działań nie zakończy się sukcesem, ale tak musi się dziać prz każdej skali działalności.

– Trzeba próbować. Zawsze się czegoś nauczysz i pójdziesz do przodu – przypomina Bezos.

„Fail” jest wpisany w Amazona

Dlatego też biznesmen zapowiedział, że Fire Phone to „małe piwo” w porównaniu z o wiele większymi eksperymentami, nad którymi pracuje dziś jego firma.

– Jeśli myśleliście, że to [Fire Phone – przyp. red.] była duża porażka, to teraz pracujemy nad o wiele większymi porażkami. Nie żartuję. Przy niektórych z nich Fire Phone będzie kaszką z mleczkiem – powiedział Bezos w wywiadzie dla „Washington Post”.

Podejście to sprawiło, że Amazon miał szereg projektów, które nie wypaliły, by wymienić tylko stronę do bukowania hoteli czy serwis aukcyjny. Jednocześnie filozofia ta przyniosła sukces wielu projektów, takich jak Amazon Web Services czy Amazon Echo. To dlatego Bezos lubi mówić o swojej firmie, że jest „najlepszym miejscem do poniesienia porażki”.

.

Znalezione obrazy dla zapytania business insider