Co zrobić, żeby ludzie nas słuchali?

Słyszeć i słuchać to dwie odmienne czynności. Zwykle (niestety) słyszymy, ale nie słuchamy innych. Jak sprawić, żeby nasz głos był słyszalny?

Żyjemy w chaosie, jesteśmy zabiegani, zajęci, zaabsorbowani obowiązkami. W ciągłym – jak to się mówi – niedoczasie. Co prawda mamy wiele narzędzi, które ułatwiają nam komunikację, jednak coraz częściej nie potrafimy się porozumieć, nawet w gronie najbliższych i współpracowników.

Oto kilkanaście sposobów, które Robert Greene zawarł w swojej książce „Sztuka uwodzenia” – jak sprawić, żeby ludzie nas słuchali. Metody są uniwersalne, do zastosowania w życiu rodzinnym, towarzyskim i zawodowym. To sztuczki – ale i dobry początek.

1. Wybieraj odpowiednie osoby

Dotyczy to między innymi kontaktów, rozmów i negocjacji z partnerami biznesowymi. Co zrobić, żeby mieć pewność, że poświęca się nam maksymalnie dużo uwagi? Do dyskusji wybierajmy (o ile mamy taki wybór) osoby, które czują wobec nas respekt i trzymają się na dystans. Osoba o podobnej charakterystyce uzna nas za bardziej doświadczonych i zasługujących na atencję. Zdobędziemy tak przewagę, którą wykorzystamy w negocjacjach, łatwiej oddelegujemy zadania, osiągniemy kompromis.

Ale uwaga! Nasza „wyższa” pozycja nie może wynikać ze strachu drugiej strony. Trzeba postawić na doświadczenie, posługiwanie się odpowiednim słownictwem i znajomością rzeczy. Krótko mówiąc – zachować profesjonalizm.

2. Wysyłaj różne sygnały

Dotyczy to zwłaszcza nowo poznanych osób – i tych konkretnie, wobec których mamy dalsze plany. Jak pokazują badania, wysyłanie zmiennych sygnałów buduje aurę tajemniczości i kontrolowanej nieprzewidywalności. Warto zmieniać od czasu do czasu swoje zachowanie. Jeśli na co dzień ubieramy się formalnie, ubiór nieformalny nieco odmieni nasz wizerunek, a zmiana z człowieka spokojnego i wyważonego na nieszablonowo myślącego i trochę szalonego nie pozwoli nas zaszufladkować. I spowoduje, że inni zechcą uważniej nas posłuchać – choćby po to, żeby za nami nadążyć.

3. Bądź obiektem godnym uwagi

Żeby być w centrum uwagi i nie tracić posłuchu, nie wolno przybierać postawy „szarej myszki”. Pewność siebie i świadomość swoich sukcesów i mocnych stron pomaga w przyjęciu postawy osoby godnej zaufania i wysłuchania. Może nawet autorytetu.

4. Bądź mistrzem tajemnic

Zwykle nie ma potrzeby, żeby odsłaniać wszystkie karty na raz. Do swoich zamiarów i planów dochodźmy małymi krokami, po kolei zdobywając następnych słuchaczy i przekonując innych do swoich racji. Warto przy tym nieco towarzystwo zaskoczyć (patrz pkt. 2).

5. Upodobnij się do innych

Nasza oryginalność i zestaw niepowtarzalnych cech są jak najbardziej pożądane. Bywa jednak, że warto podjąć trud… upodobnienia się do innych. Przejęcie niektórych zachowań, sposobu rozmowy czy argumentacji otworzy na nas drugą stronę. Również na to, co mówimy. To ważne zwłaszcza na gruncie zawodowym – umiejętność dopasowania się, adaptacji to przejaw inteligencji!

6. Twórz napięcie

Nieprzewidywalność stworzy napięcie, które zaciekawi rozmówców i nie pozwoli im przeoczyć ani jednego naszego pomysłu. Uwaga: elementy zaskoczenia bardzo mile widziane, ale ciągłe zmiany zdania i chaos to przejawy nieodpowiedzialności i braku profesjonalizmu. Nic dobrego z tego nie wyniknie.

7. Ubieraj swoje pomysły w miłe słowa

Zdają sobie z tego sprawę zwłaszcza politycy. Jeśli przekażemy nasze pomysły w strawnej, dobrze brzmiącej formie, mamy duże szanse, że przekonamy do nich innych. A to już połowa drogi do sukcesu. Elokwencja nade wszystko!

.