Co o nas mówi nasz wygląd?

Liczy się pierwsze wrażenie? Jakkolwiek by się nam ten pogląd nie podobał, jest w nim źdźbło (a nawet więcej niż źdźbło) prawdy. Czasem wystarczy rzut oka, żeby wyciągnąć pierwsze wnioski na czyjś temat. Krótka wymiana zdań – żeby przypisać drugiej osobie konkretne cechy. Na nasze nieszczęście (albo szczęście) to pierwsze wrażenie niezwykle trudno później zatrzeć. A bywa, że zależy od niego nasze być albo nie być w określonym zawodzie. A nawet wysokość naszych zarobków.

Rzecz w tym, że nie na wszystko mamy wpływ. Na przykład na wzrost, kolor włosów i rysy twarzy. Jak więc ludzie nas widzą, kiedy oceniają nas przez pryzmat cech fizycznych? Oto przykłady (zebrane na podstawie „The Independent”, „Forbes” i „New Scientist”).

1. Jeśli ogólnie rzecz biorąc uchodzisz za osobę atrakcyjną, to ludzie będą skłonni przypisać Ci także inne pozytywne cechy. W psychologii mechanizm ten określa się „efektem halo”. Przystojni mężczyźni i urodziwe kobiety są postrzegani jako bardziej inteligentni, bardziej oddani, a ich pracę uważa się za staranniej wykonywaną. Badacze szacują, że atrakcyjni ludzie zarabiają 5 proc. więcej od osób o mniej wyróżniającej się urodzie. „Forbes” zauważa jednak, że wyjątkowo atrakcyjnym paniom trudno ubiegać się o wysokie, przywódcze stanowiska.

2. Ludzie wyciągają wnioski na nasz temat już na podstawie zdjęć! Co w dobie mediów społecznościowych wydaje się szczególnie istotne. Z badań wynika, że na podstawie fotografii da się – i to nawet celnie – ocenić, czy ktoś jest raczej intro- czy ekstrawertyczny, czy jest religijny, a nawet czy ma wysokie (lub niskie) poczucie własnej wartości.

3. Wzrost i podłużna twarz? Urodzony przywódca. Wysocy noszą cechy liderów – a tak przynajmniej myślą o nich inni. Być może z tego względu lepiej też zarabiają.

4. Rysy twarzy a skłonność do agresji. Szeroka twarz u mężczyzn to dowód, że mają wysoki poziom testosteronu. Mężczyźni o takiej strukturze twarzy są postrzegani jako bardziej dominujący, silniejsi, a w konsekwencji także bardziej agresywni.

5. Rysy twarzy mogą sugerować, że mamy do czynienia z silniejszą psychicznie osobą. Niezależnie od płci. O sile tej miałaby zaś świadczyć szeroka twarz. Ludzie przypuszczają ponadto, że bardziej przyjaźni i godni zaufania są ci, którzy mają rozwiniętą ekspresję, plastyczną twarz – oraz ci, którzy co do zasady często się uśmiechają.

6. Ludzie otyli są postrzegani jako mniej zaangażowani. Wydaje się bowiem, że wkładają w pracę znacznie mniej wysiłku. Są to rzecz jasna powierzchowne wnioski – ale skutki takiego myślenia są dotkliwe i wymierne. Okazuje się bowiem, że otyli zarabiają mniej. Statystycznie rzecz biorąc, najwięcej kłopotów ze znalezieniem pracy i uzyskaniem odpowiedniej płacy mają cierpiące na otyłość kobiety. Z innych badań wynika z kolei, że lepiej zarabiają nie tylko szczuplejsi – ale też ci, którzy regularnie ćwiczą, legitymując się karnetem do siłowni.

7. Blondynki są nieroztropne? Stereotyp! Nawet jeśli co niektórzy skłonni byliby przypisać im tę cechę, to najwyraźniej nie pracodawcy. Bo wygląda na to, że blondynki zarabiają koło 7 proc. więcej niż kobiety o innym kolorze włosów.

8. Niebieskoocy budzą większe zaufanie. Ludzie odnoszą wrażenie, że jasny kolor oczu noszą osoby lojalne, godne zaufania, takie, którym można powierzyć tajemnice.

9. Duże oczy – duże serce? Osoby, którym trafiły się duże oczy, są postrzegane jako milsze, ciepłe, troskliwe, ale też otwarte – chce się im ufać, chce się z nimi przyjaźnić, chce się być w ich pobliżu.

10. Małe oczy świadczą z kolei o uważności. Ludzie z mniejszymi oczami są uważani za dobrych obserwatorów. Więcej analizują i dociekają istoty rzeczy. Są nieufni wobec innych i skoncentrowani (na różnych sprawach).

.

Zapraszamy do współpracy