15 zasad samodyscypliny!


Kompetencje, Motywacja / czwartek, Maj 17th, 2018

Za krótka doba, zmęczenie, nadmiar obowiązków, presja otoczenia, pośpiech – to dość upowszechnione warunki pracy. Niełatwo wywiązać się ze wszystkich zobowiązań, zwłaszcza jeśli zależy nam na sprawach zawodowych w równym stopniu co na prywatnych. Bez planu się nie uda – i bez odrobiny koniecznej samokontroli.

Czy da się pracować wydajniej? Owszem – pod warunkiem, że ruszymy z miejsca i nieco poukładamy: najpierw rzeczy wokół siebie, potem priorytety. Oto 15 podpowiedzi, jak dobrze zacząć, żeby szybciej i więcej mieć za sobą.

Zrób porządek na biurku

Bałagan rozprasza. Zresztą nie tylko bałagan w ścisłym znaczeniu tego słowa. Bo oto im więcej rzeczy wokół, tym więcej potencjalnych czynników rozpraszających, tzw. dystraktorów. Przedmioty o sobie przypominają, ściągają wzrok. Otwarta książka zachęca do powrotu do lektury, kolekcja filmów – do nadrobienia kinematograficznych zaległości, notes i rozpoczęte sprawy – o nadmiarze zadań, z których należy się wywiązać. Dobrze czasem oczyścić umysł i przestrzeń wokół siebie, a potem skoncentrować się na każdym zadaniu z osobna, po kolei.

Chaos na biurku pogłębia poczucie frustracji i zmęczenia – przekonuje pismo „Harvard Business Review”. Porządek zaś uspokaja.

Przestrzegaj reguły 20%

To prosta zasada, którą paradoksalnie trudno wprowadzić w życie – spróbuj przeznaczyć 20 proc. swojego czasu każdego dnia (odpowiednik 90 minut ośmiogodzinnego dnia pracy) na wykonanie ważnego zadania, absolutnie priorytetowego. W opinii ekspertów pozostałe 80 proc. czasu można nawet beztrosko zmarnotrawić – a i tak po jakimś czasie osiąga się cel. Zauważ, jak trudno czasem pracować przez godzinę bez ustanku, jak często organizujesz sobie przerwy albo pogaduchy w pracy. 90 minut – jesteś w stanie tyle wygospodarować i poświęcić wyłącznie pracy nad określonym projektem?

Pracuj mniej

To paradoks – wydaje się, że uporamy się z wieloma obowiązkami, jeśli otrzymamy na nie dodatkowy czas. Tymczasem wydajność wcale od nadmiaru czasu pracy nie rośnie, przeciwnie – zmęczenie daje o sobie znać, a to wyłącznie nas spowalnia. Im mniej mamy czasu, tym lepiej jesteśmy zorganizowani – to udowodnione!

Odłóż telefon

Z badań opublikowanych niedawno na łamach „Journal of Experimental Psychology” wynika, że nawet jeśli nie używamy telefonu, to ten nieustannie nas rozprasza. Dekoncentrujący jest już sam dźwięk, jaki wydaje – albo niewyłączone wibracje. Telefon, o ile nie jest nam w pracy absolutnie potrzebny, powinien zniknąć od czasu do czasu z naszego pola widzenia.

Maile – ustal priorytety

Z pocztą elektroniczną jest podobnie – zwykle pozostaje otwarta, kuszą nieodczytane maile albo wiadomości pozostawione bez odpowiedzi. Nagle – gdy trzeba się zająć pracą – nachodzi nas ochota, żeby nadrobić znajomości i korespondencje. Warto oddzielić czas prywatny od zawodowego, tak aby żadna z tych sfer nie ucierpiała.

Zacznij od tego, co umiesz zrobić

Na początek należy uporać się z zadaniami, które nie przekraczają naszych kompetencji. Zadania nazbyt łatwe (ale przecież uciążliwe) albo wykraczające poza nasze umiejętności powinniśmy nauczyć się delegować na innych. Czasem brak nam zaufania, żeby podzielić się pracą z kimkolwiek – a odbywa się to kosztem naszego zdrowia. I czasu, który przecież się nie kurczy.

Planuj spotkania mądrze

Zdarzyło ci się uczestniczyć w spotkaniu, które wyraźnie zmierzało donikąd? Spotkaniu bez założonego harmonogramu? Ważne, żeby takie zebrania odbywały się według planu, i to maksymalnie zwięzłego. Jeśli bywasz organizatorem takich spotkań, upewnij się, że lista spraw do omówienia nie jest nazbyt długa (specjaliści mówią, żeby ograniczyć się do trzech) i że wszyscy zaangażowani odpowiednio wcześnie tę listę otrzymali – żeby się przygotować i nie marnować wspólnie czasu na niepotrzebne wprowadzenia.

Rób drzemki

Drzemki rozładowują napięcie, przechodzi uczucie frustracji i zmęczenia – warto, by każdy pracodawca zdawał sobie z tego sprawę. Nie miej też do siebie pretensji, jeśli przed jakimś zadaniem zechcesz chwilę odpocząć.

Unikaj zabójców produktywności

Najpierw tych wrogów kreatywności i produktywności należy odszukać, zidentyfikować i nazwać. Zwykle dla wielu osób są to jednak zabójcy ci sami: internet, media społecznościowe, telefon komórkowy (smartfon). I zupełnie niewirtualne: plotki i swobodne rozmowy w pracy. Pożyteczne, ale pod warunkiem, że nie odciągają od pilniejszych jednak zadań.

Ustal standardy pracy

Chodzi o ustalenie priorytetów. Jeśli masz poczucie, że nie spisujesz się najlepiej – być może coś jest nie w porządku albo rozpoczynasz pracę w niewłaściwej kolejności, wywiązując się najpierw z zadań najmniej ważnych, z których nikt potem nie rozlicza. Ustal swój indywidualny plan działania – tak by zadowolić swoich przełożonych i siebie przede wszystkim. Umów się sam ze sobą, że prywatną skrzynkę mailową zaczniesz sprawdzać na przykład raz dziennie (albo jeszcze rzadziej). A gdy otrzymasz ważne zlecenie – oddaj się sprawie bez reszty.

Zadbaj o sen

Poza drzemkami ważna jest ogólna higiena snu – należy zatem odszukać optymalną dla siebie porę snu i pobudki. Zadbać, żeby nie spać ani za krótko, ani za długo – w obydwu przypadkach grozi nam przemęczenie.

Szukaj słońca

Dowiedziono, że dostęp do światła sprzyja naszej efektywności. Lepsze jest oczywiście światło naturalne.

Motywuj innych

Zwykle pracujemy w zespole, w mniejszych czy większych grupach. Ważne, żeby te relacje zacieśniać (na stopie zawodowej, oczywiście), motywować się wzajemnie, wspierać, zachęcać, służyć radą. Rzecz w tym, żeby każdy członek zespołu czuł, że może wyrazić opinię i maksymalnie się zaangażować. Wtedy też – w lepszej atmosferze – łatwiej się dzielić zadaniami.

Narzekaj mądrze

Nie chodzi o narzekanie dla samego narzekania – bezproduktywne i spowalniające. Jeśli narzekać – to szukając jednocześnie lepszych rozwiązań, wyjścia z impasu. Ważny jest też cel tego marudzenia – ma pomóc uwolnić złe emocje, nie służyć przerzucaniu ich na postronnych (ani nawet na siebie).

Uprawiaj sport

Eksperci powiadają, że 20 minut wysiłku dziennie znacznie poprawia naszą wydajność. Najlepiej przewietrzyć przy okazji głowę, choć ćwiczenia na siłowni też się w tym wypadku sprawdzą. Nie chodzi o forsowanie ciała – ale o ogólny dobrostan. Wszak w słabej kondycji niewiele uda nam się osiągnąć.

.

#psychologiasprzedazy

Dodaj komentarz